Projekt ISO 12 DIN 12

Pomysł projektu polega na wykonaniu zdjęć na materiale światłoczułym przy nastawieniu czułości na ISO 12. Gdy spojrzymy na tabelę porównującą dwie skale czułości filmów/matryc używanych w fotografii to zobaczymy, że obie skale mają tą samą wartość jedynie na początku skali gdzie 12 DIN = 12 ISO. Oczywiście, drugim punktem gdzie obie skale mają tą samą wartość, jest czułość zerowa (0 DIN/ISO), jednak wówczas materiał nie jest światłoczuły i nie stanowi zatem przedmiotu naszych rozważań. Szczegóły obu tych skal w tabeli:

tabela

Zatem do dzieła!  Ale zaraz – w sprzedaży przecież nie ma filmów ISO 12. Czego zatem użyć? Oczywiście – filmu czulszego, ale naświetlać tak jakby miał ISO/DIN12.  W sklepach jest dostępny Rollei RPX 25 albo ADOX CMS 20 II i można kombinować z nimi – ponoć rozdzielczość tego ADOX’a sięga 800 linii/mm.  Do mojego projektu użyłem filmu ILFORDA PAN F50 PLUS. Aparat Canon 50E pozwala na manualne nastawienie czułości niezgodnej z kodem DX na kasecie filmu – zatem naświetlanie filmu ISO 50 jako ISO 12 jest w pełni wykonalne.

W praktyce, okazało się, że to BARDZO niska czułość. W wielu przypadkach (zdjęcia wykonywałem w pochmurnym grudniu i jeszcze bardziej pochmurnym styczniu), nieodzowny był statyw – w końcu to 4x mniej niż ISO50. Niemal w każdym przypadku użycia statywu, korzystałem z pilota wyzwalającego oraz opcji wcześniejszego uniesienia lustra dla wyeliminowania drgań.

To nie koniec niespodzianek. Na tym materiale naświetlać wg wskazań światłomierza można tylko do czasu naświetlania 0,5sek. W przypadku naświetlań dłuższych, trzeba korygować ekspozycję (wydłużać) jeśli nie chce się ryzykować niedoświetlenia. Z wykresu korekcji czasu naświetlania wynika, że jeśli światłomierz wskaże 5 sek., to trzeba naświetlać na 12s. Przy 10sek, właściwe naświetlanie tego materiału trwa już 30 sek, a jeśli światłomierz wskaże 30sek – to trzeba naświetlać 155 sek.

Niespodzianek część dalsza: firma podaje, że ten materiał można (wyjątkowo) naświetlać jako ISO 12, a w tym przypadku czas wywoływania wynosi 4 min w stężonym wywoływaczu ID 11. Ile wołać w rozcieńczonym nie podaje, a szkoda, bo utrafić w te 4 minuty będzie trudno – wlewanie i wylewanie wywoływacza niestety trwa…. Zatem wizyta na digitaltruth.com i już wiem, że jeśli ten ID 11 zastosować w rozcieńczeniu 1+3 to wywoływanie powinno trwać 9 min przy temperaturze wywoływacza 20oC. To już znacznie lepszy czas niż te 4 minuty.

Poskładałem sobie ID 11 i utrwalacz – zastosowałem wskazany czas (9 min) i oto mam film. Wygląda na wywołany dobrze – gęstość klatek pozwoli na skuteczne skanowanie zarówno świateł jak i cieni. poniżej przykłady tego co wyszło – skany w rozdzielczości 2400 dpi, pomniejszone do publikacji.

iso12_poreczKlatka schodowa naświetlana na 8 sekund.

iso12_cm

Kirkut z winietą obiektywu Sigma 10-20mm

iso12_bia2

Rzeka Biała lądecka pięknie rozmyta…

Jedna z klatek została zrobiona porównawczo  – ten sam kadr, który kiedyś wykorzystałem w próbach uzyskania maksymalnego ziarna na ILFORD DELTA 3200, forsowanym do 6400 i wywołanym w ID11. Zrzut ekranu skanów powiększonych do 100% poniżej:

 

iso12-6400

Zabawa w ISO-DIN12 była niezwykle ciekawa, jednak z uwagi na długie czasy naświetlania chyba należy unikać tego rodzaju materiału.  Ale jeśli zależy nam na minimalnej głębi ostrości i mamy do dyspozycji jasne szkła oraz piękne światło słoneczne do wykorzystania… to hulaj fotograficzna duszo!

 

Tomasz Ciesielczuk