Z czym kojarzy się fotografia produktowa ? Większość z Was powie że z namiotem bezcieniowym oraz z jedzeniem. I po części macie rację, lecz ta dziedzina fotografii ma w sobie tak szeroki zakres i potencjał, że wręcz nie posiada granic oczywiście jedyną granicą jest Wasza wyobraźnia. Sporo osób  zaczyna swoją przygodę z fotografią produktową  chcąc sprzedać coś w internecie. Ładne zdjęcie wręcz gwarantuje sukces. Gdy już liźniemy co nieco, zaczyna nam przychodzić chęć na eksperymenty.

Jednym z ciekawszych pomysłów na fotografię produktową jest wykorzystanie wody i wszelkiego rodzaju cieczy. Woda sama w sobie może zostać przemieniona w kolorowe płyny, przy użyciu np. barwników spożywczych czy tuszy. Trzeba jednak pamiętać by woda której będziemy używać była odstana, co zapobiegnie tworzeniu się niechcianych bąbelków na szkle.

By urzeczywistnić swoje pomysły nie trzeba wcale mieć profesjonalnego sprzętu i studio. Wystarczy wygospodarować trochę miejsca np. w pokoju i pozbierać to co wpadnie w oko. Wszelakiego rodzaju kieliszki słoiczki czy miseczki, świetnie się nadadzą.  Więcej – nawet stare akwarium po rybkach ma wielki potencjał. Niezbędne są ponadto różnego rodzaju owoce lub warzywa, im bardziej kolorowe tym lepiej. W obecnych czasach w każdym supermarkecie czy warzywniaku znajdziemy mnóstwo potencjalnych modeli.
Do naszego projektu użyjemy czarnego materiału oraz kolorowych brystoli na tło, stolika drewnianego i szklanego, foli aluminiowej, statywu na aparat, wężyka spustowego. Do wykonania prezentowanych zdjęć użyto: dwóch lamp studyjnych Quantuum (Move 400 oraz DP 300), softboxu oktagon 90cm i softboxu 40X40.  Do zdjęć posłużył aparat Nikon D610 i D750 oraz obiektyw Tamron 24-70mm F2,8.

Nie możemy również zapomnieć o zabezpieczeniu naszego otoczenia przed zalaniem dlatego ręczniki papierowe, mop czy szmata do podłogi będą niezbędne.

W wykonywanych zdjęciach bardzo ważne jest to by obiekt był dominujący w kadrze, a faktura przedmiotów wręcz przykuwała wzrok.

W tego typu fotografii bardzo dobrze sprawdzają się softboxy, gdyż dają miękkie i równomierne światło. Przy użyciu czarnego tła musimy pamiętać by dodatkowo nie oświetlać go naszymi lampami. Cała moc światła ma być skupiona na fotografowanym przedmiocie. Bardzo dobrze sprawdza się w takim przypadku lampa ustawiona za przedmiotem i druga oświetlająca go od przodu. Spotęguje to refleksy w wyskakującej cieczy a czarne tło stanie się idealnie nieprzeniknione.

Oto kilka przykładów zdjęć z wykorzystaniem takiego układu lamp.

DSC_0588-2

DSC_0635-2

DSC_0602-2

DSC_0597-2

_DSC8758

_DSC8752

 

_DSC8714

Nikon D750 + Tamron 24-70mm, ISO 100, s 125, F 13.

 

Najlepsze czasy do wykorzystania to te rzędu od 125 do 200 s. Przy dobieraniu odpowiedniej wartości czasu musimy pamiętać, by wszystko współgrało z możliwościami lampy którą posiadamy. Przysłona  rzędu od 10 do 22 pozwoli nam na uchwycenia jak największej liczby szczegółów. Niskie ISO zapewni krystaliczną fakturę zdjęcia.

Przy doborze odpowiedniego obiektywu musimy wziąć pod uwagę że zbyt bliskie ustawienie aparatu przy fotografowanym obiekcie może skończyć się zalaniem naszego sprzętu. Dlatego ogniskowa od 70mm do 105mm pozwoli nam na utrzymanie odpowiedniej, a w szczególności bezpiecznej dla sprzętu odległości.

Innym układem gwarantującym ciekawy efekt, jest jedna lampa bezpośrednio skierowana na tło tak by podkreślić intensywność koloru, a druga umieszczona z boku fotografowanego obiektu.

_DSC9210

_DSC9237

_DSC9205

_DSC9196

_DSC9148a

 

_DSC9108

_DSC9099

_DSC8773Nikon D610 + Tamron 24-70mm, ISO 100, s 160, F 22.

 

Gdy nie posiadamy dwóch lamp studyjnych możemy oczywiście wykorzystać tylko jedno źródło światła bezpośrednio skierowane na obiekt a tło pozostawić nieoświetlone.

_DSC9336

_DSC9291

_DSC9272

_DSC9260

_DSC9259Nikon D610 + Tamron 24-70mm, ISO 100, s 160, F 22.

 

Wspomniałam wcześniej o akwarium. Jego wykorzystanie daje bardzo ciekawe efekty, lecz coś za coś. Szkło musi być bowiem przecierane po każdym zdjęciu, ponadto woda nie może być zbytnio wzburzona bo intensywność bąbelków powietrza psuje przejrzystość. Gdy wrzucamy do wody cytrusy, często ich drobinki pozostają w wodzie i dlatego musimy ją często zmieniać. Uchwycenie obiektów pod powierzchnią wody wymaga sporego refleksu, gdyż każdy przedmiot, owoc czy warzywo jest w inny sposób wypierane przez wodę. Przy ustawianiu lamp trzeba uważać, by światło nie odbijało się od ścianek akwarium.

_DSC8812

_DSC8809

_DSC8697

_DSC8794Nikon D610 + Tamron 24-70mm, ISO 200, s 200, F 22.

 

Pamiętajcie, by nie zrażać się na początku, bo jest parę rzeczy które trzeba sobie poćwiczyć, np. gdy nie mamy pomocnika, musimy sami sobie wypracować metodę na wrzucanie przedmiotów do wody. Brzmi to śmieszne, ale pozornie nie jest to takie łatwe, gdy rozbijemy kilka truskawek o brzegi szklanki lub gdy niewłaściwy kąt przewróci kieliszek i narobi nieszczęścia, na pewno załapiemy jak trzeba kierować torem lotu. Najważniejsza jest cierpliwość i powtarzanie i tak w kółko. Nigdy nie uda nam się uzyskać dwa razy tego samego efektu rozbryzgu wody. Na wielkość plusku ma wpływ gabaryt i ciężar wrzucanego przedmiotu lecz tylko nasz refleks pozwoli nam go uchwycić w pełnej krasie.

Praca z wodą może nie należy do najszybszych, ale za to efekty potrafią sprawić wielką niespodziankę samemu twórcy i nieraz przywołać uśmiech na twarzy.
Przykłady które Wam tu przytoczyłam, są tylko częścią z możliwości jakie daje praca z wodą i światłem. Każde podejście do tego tyku eksperymentów kończy się inaczej i bez względu na to jak bardzo schematycznie ustawimy oświetlenie rezultat końcowy zawsze jest niespodzianką.

Tekst i zdjęcia: Aleksandra Stadnik-Walusz