Solarografia – odmiana „pinehole” czyli fotografii otworkowej. Naświetlanie powinno trwać minimum miesiąc, a najlepiej dwa, trzy, lub nawet więcej. W efekcie otrzymujemy jedno, niepowtarzalne zdjęcie – ale i tak warto czekać. Opis – krok po kroku, pozwala zobaczyć jak prosta jest cała operacja.

Do solargrafii wybrałem dość duże puszki metalowe, bo pasują idealnie do papieru formatu 13x18cm, w odróżnieniu od puszek po napojach są sztywne, a wieczko jest zamykane na gwint. Puszki te są na tyle mocne, że można na nich ustawić cegłę i nic im się nie dzieje. (Fot poniżej).

DSC06947

Najpierw myjemy puszkę z płynem odtłuszczającym (np. „tradycyjny” płyn do mycia naczyń) i suszymy. Na fotografii widać gwint – naprawdę pożyteczny przy zamykaniu naszej „kamery”.

DSC06949

W połowie wysokości puszki wykonujemy otwór możliwie małej średnicy (0,2-0,3mm). Jeśli brzegi otworu są poszarpane – wyrównujemy papierem ściernym, do momentu, aż z obu stron metalowej ścianki nie ma „zadziorów” powstałych w czasie robienia otworu. Uwaga na ostre brzegi puszki – w czasie pracy papierem ściernym – można się skaleczyć! Dokładność wykonania otworu odwdzięczy się zdjęciami dobrej jakości – zatem nie spieszmy się i zróbmy to naprawdę starannie.

Uwaga! Najlepsze otwory robi się laserem – brzegi są wówczas idealne.

Wszystkie powierzchnie wewnętrzne (wewnętrzną powierzchnię wieczka – także!) malujemy czarnym matowym lakierem. Zapobiega to powstawaniu odblasków na zdjęciu.

DSC06968

Puszkę od strony zewnętrznej malujemy lakierem dowolnej, najlepiej o niezbyt jaskrawej barwie. Szczególnie dokładnie malujemy wszystkie spawy puszki – one rdzewieją w pierwszej kolejności. Czekamy aż wszystko dobrze wyschnie. Wykonany wcześniej otworek oznaczamy markerem – żeby w ciemni wiedzieć dokładnie gdzie on jest -  i zaklejamy go czarną taśmą izolacyjną.

DSC06979

Zdjęcie poniżej przedstawia otworek po pomalowaniu puszki od wewnątrz i od zewnątrz – należy zwrócić uwagę, czy któraś powłoka malarska nie zakleiła nam otworka.

DSC06981

Do zdjęć wybrałem papier matowy o gradacji normalnej na podłożu polietylenowym, formatu 13x18cm.

Papier zakładamy oczywiście przy oświetleniu ciemniowym (np. ciemnoczerwonym). Należy go tak włożyć do puszki, aby znajdował się dokładnie po przeciwnej stronie otworu – oznakowanie markerem – pomaga. Oczywiście musimy uważać, żeby założyć papier emulsją światłoczułą w kierunku do otworka! Górne rogi zabezpieczam taśmą dwustronną – aby nie zagięły się podczas naświetlania, ale puszka jest tak dopasowana do papieru, że górny rant puszki „trzyma” papier tak, że ta taśma może nie jest konieczna. Zakręcam wieko i zabezpieczam taśmą izolacyjną, okręcając 1,5obwodu. Jakość zdjęć z ciemni pozostawia niestety wiele do życzenia ;)

DSC06982

DSC06984

Tak przygotowana puszka jest gotowa do wystawienia. Preferowany jest termin 23 lub 24 grudnia – wówczas słońce jest najniżej na niebie. Kierunek gdzie kierujemy otwór, to południe, południowy wschód lub południowy zachód. Jeśli miejsce gdzie umieścimy puszkę jest ogólnodostępne, istnieje dusza szansa, że puszka zniknie – ciekawskich/zbieraczy złomu nie brakuje.

Po solidnym umocowaniu puszki, tak żeby nawet najsilniejszy zimowy wicher jej nie przesunął (ani np. na nikogo nie spadła jeśli nasze miejsce instalacji to parapet), odklejamy taśmę zabezpieczającą otwór i zostawiamy na 2-3 miesiące (lub dłużej). Pamiętajmy, że kąt widzenia naszej kamery polarograficznej przekracza 100o.

IMG_36

Po upływie okresu ekspozycji, zaklejamy otwór taśmą i ściągamy puszkę. W domu przygotowujemy roztwór utrwalacza (pięciowodny tiosiarczan sodowy 200g/dm3, temperatura roztworu 18-22oC). W przyciemnionym pokoju/łazience (oczywiście optymalnie byłoby w ciemni, ale nie jest to tak naprawdę niezbędne), odkręcamy taśmę zabezpieczającą wieko puszki i w miarę sprawnie – wyciągamy papier (obrazek już na nim widać – ale nie oglądamy!) i wsuwamy go do kuwety z utrwalaczem.

IMG_46

Lekko poruszając kuwetą utrwalamy 8-10 minut. Po tym czasie, papier wyciągamy i przenosimy do kuwety z wodą – najlepiej bieżącą o temperaturze około 20oC. Płuczemy 20-30 min pilnując, żeby na powierzchni papieru nie tworzyły się pęcherze powietrza. Wyciągamy przenosimy do kuwety z wodą dejonizowaną (zamiast tego do ostatniego płukania można dodać płyn zmiękczający). Wyciągamy, strząsamy nadmiar wody i suszymy na powietrzu (nie w suszarce fotograficznej!).

Skanujemy, odwracamy skan z prawej na lewą stronę, odwracamy barwy (na oryginale mamy bowiem negatyw). I GOTOWE!

IMG_56

Życzę udanych zdjęć solarograficznych i wiele optymizmu, bowiem przyda się on w czasie długiego oczekiwania na moment zdjęcia puszki, co w dobie fotografii natychmiastowej bywa trudne…

Tekst i zdjęcia: Tomasz Ciesielczuk. Ostatnie zdjęcie zostało wykonane przez tajemniczą Krystynę puszką przygotowaną wg. powyższego opisu.